Tysiące odcieni życia...

Archiwum: styczeń 2012

Ciemność

Jeśli chodzi o dno-panuje tam ciemność. Wychodzę z dołka, idzie świetnie. I chociaż czasami jeszcze nie czuję się najlepiej to zawsze wiem czego chcę, do czego zmierzam. Wiem, że dam sobie radę, ale nie sama. Dobra, z innej bajki. Mam ochotę sprawdzić się w rolach, których jeszcze nie znam. Mam ochotę spróbować powalczyć o swoje marzenia i gardzę sobą, że mimo wszystko znajduję śmiałość aby wyb... czytaj dalej

komentarze: 3

Tylko co i jak ?

Wszystko zaczyna się komplikować. Byłam w kompletnym dołku i miałam zmienne nastroje, płakałam i śmiałam się na przemian, w głowie sterta brudnych, szarych myśli błąkających się i przeszywających kolejno całe ciało. To ból życia nad którym nie można panować, ale przecież wszystko jest w tak zwanym porządku. Są osoby które usilnia trzymają mnie przy życiu i pragną, aby wrócił mój entuzjazm. Tylk... czytaj dalej

komentarze: 6

Pod prąd.

Skupiam się na tym, na czym nie powinnam. Marnuję zbyt wiele czasu na fruwanie myślami. Nie potrafię brać życia na poważnie. Każdy medal ma dwie strony. I tylko jedno jest pewne, że walczyć trzeba do końca, nawet jeśli wszystko miałoby się walić, nawet jeśli stracimy cały optymizm, całą pewność siebie, pogodność i radość z życia, trzeba iść przed siebie nawet jeśli to trudna i wyboista droga po... czytaj dalej

komentarze: 4

No i czas zacząć walkę.

   Mamy nowy rok. Sylwestrowa zabawa była niesamowita. Wypiłam tylko troszeczkę szampana, ale nawet bez śruby można się genialnie bawić. Wieczór zaliczam do udanych, spędzonych w towarzystwie chłopaka, przyjaciółki, znajomych, rodziny-wszyscy przy ognisku. Czułam tą atmosferę życzliwości, miłości, która na codzień niestety nie trzyma się mojej rodziny. Spać poszłam jakoś koło 4 i wstałam po 10-... czytaj dalej

komentarze: 11