Tysiące odcieni życia...

Wracamy do intensywnego, pięknego życia

Witajcie :)

Wczoraj wieczorem czułam się strasznie zmęczona, ale dziś wstałam z uśmiechem, ferie się skończyły, od godziny jestem na nogach, zdążyłam się wyszykować, zaraz rowerkiem pojadę na zajęcia. Myślę coraz poważniej o studiach (a przynajmniej 2 letnim studium), ma to plusy i minusy. Pożyję troszkę jeszcze, pouczę się, pomieszkam w ukochanym mieście. A jeśli nie to na pewno wyjadę na stałe, będę do was pisać o moim życiu z wyspy ;)

Dzień zaczynam kawą i papieroskiem, starą piosenką która pcha do przodu.

Dam radę, no nie? Przecież to tylko zwykłe, banalne życie. Życie które sama poukładałam od takiego dna, że jak na to spoglądam to nic tylko się cieszyć.

 

 

Nie trać czasu
- na smutki i zmartwienia
Nie narzekaj
-I od siebie zacznij zmieniać świat
Żyj Intensywnie chwytaj te chwile
Co zbyt ulotne są…